Już pierwszego stycznia zaczną obowiązywać przepisy przewidujące kary dla właścicieli samochodów sprowadzonych z krajów należących do UE, które nie zostaną zarejestrowane w terminie. Dodatkowo na kary narażą się osoby, które są właścicielami samochodów już zarejestrowanych w Polsce, ale nie zgłoszą w terminie sprzedaży albo nabycia pojazdu!

Projekt ustawy na jednym z etapów przewidywał kary za niedopełnienie obowiązku informowania starosty o wszelkich zmianach stanu faktycznego wymagających wpisu do dowodu rejestracyjnego. Ten zapis upadł. Pozostał jednak ten, który przewiduje kary za złamanie następującego przepisu w Prawie o Ruchu Drogowym:

Właściciel pojazdu zarejestrowanego jest obowiązany zawiadomić w terminie nieprzekraczającym 30 dni starostę o:

1) nabyciu lub zbyciu pojazdu;

Ten przepis obowiązuje od lat, ale – dotychczas – był przez wiele osób skutecznie ignorowany. Po prawdzie i dziś – jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów – za niezarejestrowanie pojazdu w terminie 30 dni groziła kara na podstawie Kodeksu Wykroczeń. Ale była i jest to teoria – za każdym razem zainteresowany organ musiałby sporządzić doniesienie do organów ścigania, a te – wniosek o ukaranie delikwenta do sądu. Komu by się chciało?

Teraz będzie inaczej, a groźba kary – nawet niewysokiej – realna. Co ważne, o ile odpowiedzialność na podstawie Kodeksu wykroczeń dotyczy wyłącznie osób fizycznych, to już odpowiedzialność administracyjna – a taką przewidują nowe przepisy – dotyczy także firm.

Reasumując każdy samochód używany kupiony w innym kraju UE i sprowadzony do Polski, ma być zarejestrowany w ciągu 30 dni od sprowadzenia pod groźbą kary w wysokości 200-1000 zł. Sprowadzenia, czyli… przekroczenia granicy. Żeby od razu rzecz trochę skomplikować, powiedzmy, iż fakt sprowadzenia samochodu z zagranicy nie jest na tej granicy rejestrowany – granica Polski jest otwarta, a zatem – przynajmniej w teorii – osoba, która ten samochód sprowadza, wpisuje w dokumenty taką datę, jak jej wygodnie. Ale i na to Ministerstwo Infrastruktury ma pomysł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *